Bezglutenowe kluski à la kopytka z sosem pomidorowym i pieczarkami

Zainspirowana przepisem od true taste hunters na kluski jaglane na słodko, postanowiłam takie stworzyć, ale w wersji wytrawnej. Od dawna zastanawiałam się nad bezglutenowymi kopytkami i z pomocą przyszedł ten blog, bardzo przeze mnie lubiany przy okazji 😉 Jako dodatek wybrałam sosik pomidorowy z pieczarkami i mamy pełnowartościowy posiłek, obiadek jak znalazł.

Przygotuj:

Kopytka:

  • 3/4 szkl. surowej kaszy jaglanej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka mąki z tapioki
  • 3/4 szkl. mąki kukurydzianej (na początku możesz dać mniej, by później podsypywać na stolnicy)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • suszona bazylia

Sos:

  • 400g passaty pomidorowej
  • 400 g pieczarek
  • 1/2 cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • słodka i ostra papryka
  • sól i pieprz do smaku

 

Do dzieła:

Kaszę jaglaną przepłucz pod bieżącą wodą i ugotuj do miękkości. Następnie odcedź i ostudź. Zimną kaszę zblenduj.

Dodaj do niej mąki oraz przyprawy i zagnieć ciasto (najpierw możesz wymieszać łyżką, a później już ręcznie zagnieść ciasto). Do podsypywania użyj mąki kukurydzianej.

Ciasto podziel sobie na 4 części. Z każdej uformuj wałek i wycinaj z niego zgrabne kluseczki.

Do wrzącej, osolone wody wrzuć kopytka, najlepiej partiami (w zależności w jakiej wielkości garnku gotujesz wodę). Gotuj przez ok. 3 min. od momentu wypłynięcia na powierzchnię

Pora zabrać się za sos, który jest banalnie prosty. Pieczarki umyj, obierz jeśli tego wymagają i pokrój w grubsze plastry. Rozgrzaną patelnię polej olejem. Wrzuć wyciśnięty czosnek i pokrojoną w kostkę cebulę. Gdy się lekko zarumienią dodaj pieczarki.

Dopraw je solą i pieprzem. Duś na małym ogniu. Możesz lekko podlewać wodą. Gdy zmniejszą już swoją objętość i nie będą surowe, zalej je passatą pomidorową.

Dosyp papryki i dopraw do smaku. Gotowy sos podawaj z ugotowanymi kopytkami.

O ile moja pierwsza próba zrobienia bezglutenowych pierogów zakończyła się fiaskiem, o tyle kopytka wyszły wyśmienite. Oczywiście najlepsze są takie świeże, wyciągnięte prosto z wody. Mimo, ze brakuje w nich twarogu, jaki występuje w standardowych kopytkach to i tak nie umniejsza to walorów smakowych. W połaczeniu z pomidorowo-pieczarkowym sosem sprawdziły się wyśmienicie. Same mogą być nieco mdłe, więc polecam połączyć je z jakimś składnikiem. Może to być też jogurt czy sosik grzybowy. Tak czy owak jako obiad sprawdzą się doskonale. Nie ma co wierzyć mi na słowo, tylko trzeba samemu przetestować w swojej kuchni. Działajcie i dzielcie się opiniami 😉

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.