Bezglutenowe mini pączki na Tłusty Czwartek (pączki z batata)

Tłusty Czwartek to jedno z nielicznych Świąt (oprócz Bożego Narodzenia), które obchodzą chyba wszyscy. To taki dzień rozpusty, kiedy każdy zapomina o swojej diecie i daje się ponieść pokusie zjedzenia minimum jednego pączka czy donata, choć często na jednym się nie kończy 😛 Ja niestety muszę się obejść smakiem, gdyż moje alergie pokarmowe nie pozwalają mi cieszyć się tradycyjną wersją. Jednak by nie czuć się w pełni poszkodowana zaistniałą sytuacją, po raz kolejny stworzyłam swoją własną odsłonę.

Oprócz glutenu nie toleruję też drożdży i tu pojawia się największy problem, szczególnie wtedy gdy chciałabym zjeść pizzę, ale również pączki. Bo jak pączki bez drożdży??? A jednak jest to możliwe i właśnie możecie się o tym przekonać. Nie twierdzę, że to wierna kopia tradycyjnej wersji, bo nie są aż tak pulchne, ale w smaku przypominają pierwowzór, co Januszek potwierdził 🙂 Z wyglądu podobne są do mini pączków serowych, ale sera tu też nie znajdziecie, za to pojawił się batat i inne ciekawe składniki. A jakie??? Sami zobaczcie 😉

 

Przygotuj:

  • 1 szkl. mąki ryżowej
  • 1/2 szkl. tapioki
  • 1/4 szkl. mąki ziemniaczanej
  • 1/4 szkl. mąki migdałowej
  • 1/2 szkl. erytrolu
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/3 łyżeczki sody
  • 1 szklankę purée z batata
  • 1 jajko
  • 1/3 szklanki mleka migdałowego lub innego roślinnego
  • 1/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1/2 łyżeczki octu jabłkowego
  • 1 łyżkę rozpuszczonego masła lub oleju kokosowego
  • ok. 1l oleju roślinnego do smażenia

 

Do dzieła:

Do przygotowania pączków potrzebujesz puree z batata. By uzyskać 1 szkl. puree wykorzystałam jednego dużego słodkiego ziemniaka, ale wszystko zależy od jego wielkości. Dokładnie umyj batata, owiń w folię spożywczą i piecz w piekarniku nagrzanym do 190°C przez ok. 1h, aż zmięknie. Możesz sprawdzać widelcem czy ziemniak jest już gotowy. Po upieczeniu wystudź go, a następnie za pomocą łyżki wydrąż miąższ. Możesz go dodatkowo zblendować lub dokładnie rozgnieść widelcem, żeby nie było grudek.
Do jednej miski wsyp wszystkie mąki, sodę, proszek do pieczenia i erytrol. W drugiej wymieszaj mokre składniki, czyli puree z batata, mleko, jajko oraz ocet jabłkowy. Połącz suche składniki z mokrymi i dokładnie wymieszaj lub zmiksuj. Na koniec dodaj 1 łyżkę rozpuszczonego masła lub oleju kokosowego. Masa będzie dość kleista, dlatego przy formowaniu pączków najlepiej co pewien czas zwilżać dłonie. Za pomocą łyżki oddzielaj małe porcje ciasta, a następnie rękami formuj zgrabne kuleczki. Najlepiej od razu wrzucać je do nagrzanego tłuszczu, dlatego wcześniej przygotuj sobie garnek z olejem. Pączki smaż do zarumienienia z obu stron, przewracając co pewien czas, by równomiernie nabrały kolorytu. Następnie wyciągnij na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym i pozostaw do odsączenia tłuszczu. Pączki najlepiej smakują zaraz po usmażeniu. Można je posypać pudrem z erytrolu, cukrem pudrem lub kakao. Można też dodatkowo nadziać je konfiturą.

Moje bezglutenowe mini pączki sprawiły, że znów mogłam poczuć smak Tłustego Czwartku. W tamtym roku nie zjadłam ani jednej drożdżowej kulki, za to stworzyłam pieczone donaty, a przepis na nie znajdziecie tutaj. W tym roku postanowiłam poszaleć i stworzyć klasyczną wersję smażoną (bo co sobie będę żałować :P) ale w odpowiadającej moim potrzebom odsłonie. Czy udało mi się przygotować kuszący przysmak??? To możecie ocenić tylko jak sami spróbujecie, więc testujcie przepis i dajcie znać, jakie są Wasze wrażenia 😉

2 comments

Skomentuj eveline Anuluj pisanie odpowiedzi

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.