Bezglutenowe, zielone kopytka z wegańskimi skwarkami

Różnego rodzaju mączne przysmaki kojarzą mi się z dzieciństwem, gdyż mama bardzo często je przygotowywała. Pierogi, naleśniki, racuchy czy moje ulubione kluski na mleku. To były czasy, człowiek jadł wszystko co lubiał. Dieta bezglutenowa wprowadza wiele ograniczeń, jednak wraz ze wrostem różnych barier, wzrasta również kreatywność. Muszę przyznać, że teraz moje dania nie są monotonne. Nauczyłam się komponować różne smaki i stosować zamienniki, w wielu przypadkach znacznie zdrowsze. Dzięki temu powstają nowe połączenia, o wiele ciekawsze i wartościowsze. Tak jak na przykład takie oto kopytka, które jak się okazało, można stworzyć także z dodatkiem mąk bezglutenowych, a żeby nie było nudno, to nie będą takie zwykłe kluski, bo kolor nieco zaskakujący. A czego to zasłyga??? Tylko spójrzcie.

 

Przygotuj:

  • 1 i 1/2 kg ziemniaków
  • 200g szpinaku w liściach
  • 1 jajko
  • 1/2 szkl. mąki ziemniaczanej
  • 1 szkl. mąki ryżowej
  • odrobina czosnku niedźwiedziego
  • sól i pieprz do smaku

 

Dodatki:

  • 4 łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych
  • 2 łyżki oleju kokosowego (masła)

 

Do dzieła:

Ugotuj ziemniaki do miękkości. Następnie odcedź i utłucz. Ostudź, w międzyczasie podsmaż szpinak. Dodaj do niego sól i pieprz oraz odrobinę czosnku niedźwiedziego. Wystarczy jak liście tylko trochę zmiękną i nabiorą aromatu. Dodaj je do ostudzonych ziemniaków, wbij jako i dokładnie zblenduj. Dopraw solą i pieprzem.

Dodaj mąki i wymieszaj, następnie przełóż na stolnicę i zagnieć ciasto. Podziel na mniejsze części, z każdej uformuj wałek. Następnie pokrój na zgrabne kluseczki. Wrzuć je na wrzącą wodę, gotuj do momentu, aż wypłyną na wierzch. Najlepiej smakują od razu po ugotowaniu.

Możesz je podawać z sosem, gulaszem czy masełkiem. A co powiecie ne wegańskie skwareczki???  Tak, można takie stworzyć i to bardzo łatwo. Wystarczą tylko 2 składniki. A jakie??? A nieaktywne płatki drożdżowe i trochę oleju kokosowego (ewentualnie masła). Rozpuść tłuszcz, następnie dodaj płatki drożdżowe, podgrzej je by się nieco rozpuściły. Cały czas mieszaj, żeby nie przywarły do dna. Teraz wystarczy już tylko polać nimi nasze pyszniutkie, zieloniutkie kopytka i delektować się ich bezglutenowym smakiem 🙂

Jak widzicie na diecie bezglutenowej nie musimy sobie odmawiać przyjemności. Wystarczy znaleźć odpowiednie zamienniki, by uzyskać wersję podobną do oryginału. Dzięki takim kombinacjom można niekiedy stworzyć całkiem inną odsłonę, pozwalającą na nowe doznania smakowe. Fajne są takie kombinacje i wcale nie trzeba być na diecie eliminującej. Polecam stosować takie eksperymenty co pewien czas w swojej kuchni, a zobaczycie, że Wasi bliscy docenią Waszą kreatywność.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.