Makaron ryżowy po chińsku

Dzisiaj ponownie makaron i kurczak, ale w całkiem innym wydaniu. Będzie to wersja orientalna – makaron ryżowy, chińska mieszanka warzyw i tradycyjny kurczak. Wszystko okraczone pomidorowym sosem. Możemy stworzyć wersję bardziej pikantną lub łagodną, według upodobań. Makaron ryżowy jest bezglutenowy, więc spokojnie mogą się nim zajadać osoby z nietolerancją tego składnika. Nie jest on tak sycący jak ten zwykły pszenny, zatem warto zadbać by dodatki były bardziej treściwe. Kurczak zawsze się sprawdzi, bo białeczko się jak najbardziej przyda. Co tam nam jeszcze potrzeba?

Przygotuj:

  • makaron ryżowy (u mnie cienkie, długie nitki)
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • mieszanka warzyw po chińsku (ok. 450g, można też skomponować własną mieszankę)
  • 400 ml passaty pomidorowej
  • ostra i słodka papryka
  • bazylia
  • sól i pieprz do smaku
  • sezam

 

Do dzieła:

Kurczaka oczyść, pokrój w kostkę i podsmaż z przyprawami. Osobno usmaż chińskie warzywa. Przyznam, że skorzystałam z biedronkowej mieszanki, która ma w sobie wszystkie potrzebne składniki jak: cebula, marchewka, papryka, kiełki fasoli Mung, pędy bambusa, chińskie grzybki, ale tak jak pisałam wcześniej, możemy stworzyć własną kombinację. Wszystkie warzywa wrzuć na rozgrzaną patelnię, dopraw i duś do momentu, aż zmiękną. W między czasie przygotuj makaron według zaleceń na opakowaniu (zazwyczaj wystarczy go zalać wrzątkiem i odstawić do napęcznienia). Gdy warzywa już będą gotowe połącz je z kurczakiem, dosyp zioła. Dolej passatę i dopraw do smaku. Powstały sos możesz od razu połączyć z makaronem lub nałożyć dopiero na talerzu. Całość posyp ziarnami sezamu. Chiński obiad gotowy do skosztowania.

Kurczak jest tak wdzięcznym mięsem, że świetnie komponuje się niemal z każdym składnikiem. Dzięki temu jest uniwersalny, ale za każdym razem można stworzyć inną wersję. Dodatki potrafią diametralnie zmienić jego smak. Jeśli chodzi o makaron ryżowy, to jest on nieco mdły, więc warto podawać go z wyraźnym pikantnym sosem. Trochę orientu od czasu do czasu nie zaszkodzi. Nie ma co zamykać się na inne kultury i oryginalne smaki. Poszerzajcie swoje kulinarne horyzonty 😉

2 comments

Dodaj komentarz