Sałatka śledziowa słodko-słono-kwaśna

Jak upał doskwiera i żar się z nieba leje, to człowiek wcale nie myśli o jedzeniu. Butelka wody, kęs arbuza i tyle do szczęścia potrzeba. Jednak na dłuższą metę długo tak nie pociągnie, „raz na czas” trzeba wrzucić coś na ząb. Nie sprawdzą się tu ciężkie dania, więc warto postawić na coś lekkiego, ale pożywnego. Sałatka sprawdzi się wyśmienicie. Dzisiaj wersja z dużą porcją białka, a śledzik mimo, że zalicza się do ryb tłustych, to i tak jest małokaloryczny. Łamiemy stereotypy śledzia tylko i wyłącznie w śmietanie, dzisiaj słodko-słona odsłona, całkiem wypasiona 😉

Przygotuj:

  • 2 zamarynowane filety śledziowe
  • 4 rzodkiewki
  • ok. 12 oliwek zielonych
  • 1 niecały seler naciowy
  • ok. 10 dag suszonych śliwek
  • jogurt naturalny
  • sól i pieprz do smaku
  • zioła

 

 

Do dzieła:

Marynowane filety śledziowe możesz kupić w dobrych sklepach rybnych lub zamarynuj je sam/a.

Pokrój je w kostkę, to samo zrób z selerem. Rzodkiewki i śliwki pokrój na mniejsze kawałki, a oliwki w plasterki.

Wszystkie składniki połącz, polej jogurtem. Dopraw solą i pieprzem, dosyp zioła.

Jak widać przygotowanie jest błyskawiczne, jak na letnie gotowanie przystało, bo nie ma co tracić czasu na wielogodzinne pichcenie w kuchni. Szkoda lata, szkoda pogody. Lepiej spędzić go na balkonie czy nad wodą. A i tam możemy zapakować taką sałateczkę, by delektować się nią na zielonej trawce w pięknych okolicznościach przyrody. Nie ma też co spędzać zbyt wiele czasu przed komputerem, dlatego i ja zmykam cieszyć się pełnią lata, co Wam też radzę 🙂

Dodaj komentarz