Świąteczne ciasteczka – kokosanki, wersja fit

O ho…ho…choinka, to już tak mało czasu zostało :O Człowiek się nawet nie obejrzał, a tu już prawie połowa grudnia. Pora najwyższa pokazać Wam jakieś świąteczne inspiracje. Bez względu na region i różne zwyczaje, w każdym domu dominują jednak słodkości. Kutie, serniki, rolady, makowce i ciastka z dużą warstwą czekolady 😉 Wszystkie te przepisy są jednak pełne cukru, białej mąki i kalorii. A co powiecie na to, żeby stworzyć coś fit. Nadal słodkiego, nadal pysznego, ale o wiele zdrowszego. Chcąc osiągnąć taki efekt, postanowiłam stworzyć kokosanki, w dodatku bez mąki, jajek, mleka i cukru. Co tam jest zatem, zapytacie …
Tylko spójrzcie:

 

Przygotuj:

  • 2 szkl. ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1/2 szkl. erytrolu lub innego słodzidła
  • 200g wiórków kokosowych

 

Do dzieła:

Kaszę jaglaną ugotuj do miękkości. Możesz użyć też tej w woreczkach, jest na pewno łatwiejsza w przygotowaniu. Do uzyskania dwóch szklanek ugotowanej kaszy potrzebujesz niecałą szklankę suchej, więc musisz ugotować 2 woreczki. Ostudź kaszę i dodaj do niej erytrol oraz wiórki kokosowe. Całość dokładnie zblenduj.

Z powstałej masy łyżeczką odmierz niedużą porcje, zroluj w kulkę, następnie rozpłaszcz dłońmi. Możesz upiec zwykłe, okrągłe ciasteczka. Z racji tego, że chciałam stworzyć wersję świąteczną, postanowiłam wykroić różne kształty.

Jest z tym troszkę więcej bawienia, więc zajmuje więcej czasu, no ale czegoż się nie robi, by zrobić lepsze wrażenie. Powstałe ciasteczka przełóż na blachę pokrytą pergaminem i piecz ok. 45 min w temperaturze 180°C.

Powinny się być ładnie zarumienione, ale nie spalone. Im cieńsze ciasteczka zrobisz, tym bardziej będą kruche. Przechowuj w je w zamkniętym pojemniku, dzięki temu dłużej zachowają świeżość.

Wystarczyły 3 składniki, by stworzyć takie cudo. Dacie wiarę??? Na początku sama nie dowierzałam i nie sądziłam, że można upiec kruche ciastka bez grama jakiejkolwiek mąki. A jednak cuda się zdarzają. Może to cud wigilijny 😛 Jednak kasza jaglana wymiata. Nie bez powodu jest moją ulubioną. Można z niej stworzyć niemal wszystko, od ciastek, musów i innych deserów, po kotlety, burgery i inne szmery bajery. Jest po prostu genialna. Także i w tym przepisie mnie nie zawiodła. A ciasteczka wyszły wyśmienite, z dużą ilością kokosu, więc jego smak dominuje. Nie są jednak mdłe ani za bardzo przesłodzone. Proporcje idealnie wyważone 😉 Czy zagoszczą i na Waszym świątecznym stole???

2 comments

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.