Wegański, bezglutenowy makaron z boczniakami

Jak już zapewne zdążyliście zauważyć, lubię eksperymentować. Nie tylko jeśli chodzi o same przepisy, ale również o wybór składników. Im dziwniejsze, tym bardziej intrygujące. Nie mówię, że rzucam się na jakieś robaki, owcze jądra i tym podobne, to stanowczo nie dla mnie. Chodzi mi raczej o innowacyjne produkty, jak np. stewia, tofu, karob czy różnego rodzaju kasze i mąki z roślin rozmaitych. Tym właśnie intryguje mnie kuchnia wegańska, że jest ona bardzo kreatywna. Nie ogranicza się do kilku składników, ale tworzy nowe połączenia. Produkty które osobno są bardzo przeciętne, a w zestawie tworzą całkiem nową jakość. Dlatego mimo, że lubię mięso i towary odzwierzęce, często inspiruję się wegańskimi rozwiązaniami. Jednak nie byłabym w stanie całkowicie przejść na taką dietę. Za bardzo lubię chociażby jajka, które są podstawą mojego żywienia. Tak czy inaczej warto od czasu do czasu urozmaicać swój jadłospis, by dostarczać naszemu organizmowi wszystkie niezbędne mikro- i makroskładniki.

To tak tytułem wstępu, ale przejdźmy do meritum. Na rynku możemy znaleźć wiele ciekawostek żywieniowym. Mnie ostatnio zaintrygował wegański makaron. Może nie byłoby w nim nic takiego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że powstał z samego zielonego groszku. Dokładniej metody tworzenia jeszcze nie odkryłam, ale postanowiłam przetestować jego smak. Dlatego dzisiaj przepis z jego wykorzystaniem, a dla równowagi, co by nie było za bardzo wegańsko, to pojawi się dodatek kurczaka i jogurtu. Jednym z ciekawych składników, który również postanowiłam dołączyć do zestawy są boczniaki. Rzadko przeze mnie stosowane, a może i błąd, bo przepis pokazał, że można stworzyć z nich coś fajnego. Jesteście ciekawi efektu? Do dzieła …

 

Przygotuj:

  • 250 g makaronu (u mnie wegański z zielonego groszku)
  • 300 g boczniaków
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • 1 mały brokuł
  • 1/2 cebuli
  • 400 g jogurtu
  • odrobina masła
  • sól i pieprz do smaku
  • natka pietruszki

 

Do dzieła:

Brokuł umyj, podziel na mniejsze części i ugotuj do miękkości, ale nie przesadzaj, żeby zachowały się całe różyczki. W międzyczasie pokrój w kostkę pierś z kurczaka i podsmaż z dodatkiem soli i pieprzu. Boczniaki oczyść i pokrój w paski, cebulę w drobną kostkę. Na patelni rozpuść masło, wrzuć cebulę i zeszklij na złocisto. Dodaj boczniaki, lekko posól i smaż do momentu, aż grzyby nie będą surowe. Do lekko osolonej wody wrzuć makaron i gotuj według przepisu na opakowaniu. Ja zawsze wolę wersję al dente. Połącz ze sobą kurczaka, brokuł i boczniaki. Dodaj jogurt, dopraw solą i pieprzem. Możesz też użyć ulubionych ziół, jak bazylia, papryka słodka lub ostra. Wszystko dokładnie wymieszaj, ale nie doprowadź do zagotowania, gdyż jogurt się wtedy zważy. Gotowy sos połącz z makaronem i posyp świeżą natką pietruszki. Takim to sposobem dobrnęliśmy do końca, pozostaje już tylko degustacja.

Powiem Wam, że ten wegański makaron wcale nie jest zły, a nawet bardzo smaczny. Faktycznie różni się nieco od klasycznej wersji, bo nie jest taki elastyczny, ale myślę, że zdał egzamin. Na pewno trzeba go połączyć z jakiś fajnym sosem, bo sam w sobie może być trochę mdły, ale czuć groszkowy posmak. Ważne też, żeby go nie przegotować, bo może nam powstać jedna wielka papka. Jeśli chodzi o boczniaki, to też nowość w mojej kuchni, a znalazły się tam za sprawą braku kurek w sklepie 🙂 Może nie są tak kruche i aromatyczne jak ich rude siostrzyczki, ale w takim połączeniu sprawdziły się wyśmienicie. Myślę, że i tak moje słowa nie odzwierciedlą Wam smaku całej potrawy, więc myślę, że najlepiej będzie jak po prostu sami ją przetestujecie w swojej kuchni 😉 Czekam na Wasze opinie.

PS Wegański makaron z groszku, soczewicy i innych roślin strączkowych znajdziesz już supermarketach. Ja osobiście kupiłam go w Biedronce, ale widziała też całą serię na półce w Lidlu. Także szukajcie, testujcie i nie przepłacajcie 🙂

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.